Rozdział 25
Perspektywa Natha
Nie wiem co mnie natchnęlo, żeby to zrobić. Może to, że nie miałm nigdy takiej okazji.
- Może chcesz.coś do picia, jedzenia? - spytała
- Zjadłbym spagettii
- To zaraz Ci przygotuje, ale Ty się umyj i przebierz, żebyś nie śmierdział
Perspektywa Camille
Położyłam talerz spagetti obsypanym serem u kładajacym się serce. Wyszedł Nath z mokrymi i rozczochranymi wlosami, biala bluzka z misiem i napisem game over, czarnymi spodniami, a przy nich łańcuch i conversach białych. Czuć bylł jego perfumy. Wyglądał słodko.
- Co sie tak na mnie gapisz? - spytał
- Nie wiem, tak jakoś
- I co takiego mnie własnie chcesz?
- Chce takiego, słodkiego głupka, który pachnie i ślicznie wygląda, a nie takiego, którego widziałam pare godzin temu.
Usmiechnął sie do mnie.
- Kocham Cię - powiedział
- Ja Ciebie też, ale stygnie twoje ukochane spagetti
Jedna z klusek sie złączyła i jedliśmy tak, aż się pocałowaliśmy ( z fragmentu bajki o 2 psach ), wtedy zaczeliśmy się śmiać. Nathan zasugerował, że pomoże mi myć naczynia - ja myłam, a on wycierał.
- Moglibysśmy potem pójść do Toma? - zaczał przerywając ciszę
- Dobra.
---------------------------------
Kolejny jednych z tych krótkich, ale to wszystko ... przez czas.
Music
http://youtu.be/aegLc3Gw8Qk&autoplej=1&kolorek=0a5903&typek=3
piątek, 4 stycznia 2013
środa, 2 stycznia 2013
Rozdział 24
Rozdział 24
Perspektywa Camille
Była 16.00. Nath sie obudził. Zrobiłam tak jak mi powiedziała Kelsey.
- Cześć słońce - powiedział i uśmiechnął się
- Hej. Pamiętasz coś wyprawiał ostatnie kilka godzin temu?
- Oh tak. Bardzo Cię przepraszam, za to jakiego musiałaś mnie widzieć
- Tylko co robił na twoim telefonie ten filmik?
- A to było ... zaczeliśmy tańczyć do tej piosenki. Wszyscy nalegali. Wiesz strasznie boli mnie głowa.
- Zaraz coś Ci przyniose- wzięłam APAP i przyniosłam mu szklanke wody.
- Dziękuje
- Tom i Kelsey też się z tamtąd wyniesli, ale Ty byłeś najprzytomniejszy nich wszystkich
- Taaa dzięki, ale czemu mnie nie pocałowałaś?
- Nie lubie tego zapachu, który od Ciebie czułam.
- Czyli ... bo nie zabardzo ....
- ... alhol, papierosy ...
- Dobrze wiedzieć.
- Nie chcesz coś dodać? Np. , że paliłeś?
- Nie, to znaczy raz czy dwa od Maxa pociągłem
- Ale Ty masz astme.
- Tak wiem, ale nigdy nie miałem okazji poczuć tego wszystkiego na imprezach, bo wszyscy nas pilnowali, a to była jedyna okazja.
- Ale obiecaj, że nie weźmiesz więcej... - niedokończyłam
- ....Dla ciebie wszystko - dokonczył Nath
------------------------------------
Troszkę krótki, ale nie nadługo. Super się piszę dla Was, ale mam prośbę do ~Bulmy, żeby nie obrażała mnie i zarazem bloga. I dedykuje ten rozdział dla wszystkich czytelników.
Perspektywa Camille
Była 16.00. Nath sie obudził. Zrobiłam tak jak mi powiedziała Kelsey.
- Cześć słońce - powiedział i uśmiechnął się
- Hej. Pamiętasz coś wyprawiał ostatnie kilka godzin temu?
- Oh tak. Bardzo Cię przepraszam, za to jakiego musiałaś mnie widzieć
- Tylko co robił na twoim telefonie ten filmik?
- A to było ... zaczeliśmy tańczyć do tej piosenki. Wszyscy nalegali. Wiesz strasznie boli mnie głowa.
- Zaraz coś Ci przyniose- wzięłam APAP i przyniosłam mu szklanke wody.
- Dziękuje
- Tom i Kelsey też się z tamtąd wyniesli, ale Ty byłeś najprzytomniejszy nich wszystkich
- Taaa dzięki, ale czemu mnie nie pocałowałaś?
- Nie lubie tego zapachu, który od Ciebie czułam.
- Czyli ... bo nie zabardzo ....
- ... alhol, papierosy ...
- Dobrze wiedzieć.
- Nie chcesz coś dodać? Np. , że paliłeś?
- Nie, to znaczy raz czy dwa od Maxa pociągłem
- Ale Ty masz astme.
- Tak wiem, ale nigdy nie miałem okazji poczuć tego wszystkiego na imprezach, bo wszyscy nas pilnowali, a to była jedyna okazja.
- Ale obiecaj, że nie weźmiesz więcej... - niedokończyłam
- ....Dla ciebie wszystko - dokonczył Nath
------------------------------------
Troszkę krótki, ale nie nadługo. Super się piszę dla Was, ale mam prośbę do ~Bulmy, żeby nie obrażała mnie i zarazem bloga. I dedykuje ten rozdział dla wszystkich czytelników.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

